oznajmiam sobie oraz zainteresowanym ze w czasie miesiaca moj pseudo blog zostanie zlikwidowany a zamiast niego powstana tu typowe informacje o muzyce ,zespołach czyli zajme sie tym co najbardziej kocham-MUZYKA! pa
W czorajszy dzień był wyjebany w kosmos, zero kasy , zero checi..a jednak wszystko wyszło doskonale.Oki moze wytłumacze.Wczoraj chyba z poł h zastanawiałysmy sie z moja kuzynka nad tym jak spedzic dzień i noc.Myslenie nam nie szło!W końcu zdecydowałysmy sie na Sławe bo miałysmy do wyboru jeszcze imprezke w Zg.Po przybyciu Marcin wzioł nas na uczte(kochane fast foody:), pozniej żarówa poczestował nas wareczkami.Noi tak nieco podchmielone trafiłysmy na "Leśną", ale bez obaw siedziałysmy cały czas na zewnatrz a towarzystwa wiernie dotrzymywał nam nasz kochany "RUSEK":)Było naprawde zabawnie, zwłaszcza wtedy gdy Kaśka fruwała na rekach ruska z chorym pepuszkiem,i wydzierała sie ze miała wycinany wyrostek!!!!(tak naprawde przebiła sobie pempol).Ale wał:).Tyle sie wczoraj działo ,żenie chce mi sie juz pisac , za duzo tego by wyszło, juz dawno tak dobrze sie nie bawiłam, jeszcze w tak odjazdowym towarzystwie -kasia buziaki dla ciebie szyszko:) WOODSTOCK- wspomne tylko ze na przstanek jade z łysym, zuzą,i 4 innymi laskami, ktore poznałam całkiem niedawno w komarze.Także babskie podrywy beda!Moja 10-os bówka pomiesci pare swierzych k.....! dla kazdej...>:)Nie marajmy sie woodstock bedzie piekny, no i harus obiecał ,że wyjdzie po mnie z wioski Krysna i zaprowadzia po żarcie:PZnowu kochana wioska przyjmie mnie z otwartymi haribuszkami:). Rozbijamy sie razem z Ernim, Anka itd.. ,wiec bedzie sie działo!!!!! Najwazniejsza ...cała Ns bedzie razem rozbita!!!! I TO SIE LICZY!narazieeeeeeee
Lubiatow--wypad był prawie ,że nieudany.Wynudziłam sie z moja kuzynka chyba za wszystkie czasy. Chociaż w jednym % jestem zadowolona.Posłuchajcie. Kiedy to już wszystkie umierałysmy z nadmiaru wolego czasu ,Feta wpadła na doskonały pomysł.Postanowiłśmy z niego skorzystać bo przecież "WAKACJE SĄ"*słynny tekścior Aśki*.Znalazłyśmy sie w Sławie, mieścinie oddalonej od Lubiatowa jakieś 8 km.Pognałysmy do sklepu po tzw "płynne substancje odżywcze".Rozpoczełyśmy "maraton".Mineło poł godziny i zrobiło sie tak zarypiście!Później zmieniłysmy miejscówke ,która okazała sie być pochową.Złapały nas pały. Na domiar złego Feta"ślepa kura" nie zauwazyła tych panów w pieknych mundurkach i zaczeła wyklinac na mnie,gdy to wyrzuciłam za siebie zawartosc kieliszka!!!Jaki przypał:/Można powiedziec ,że nagrodą za te zrytą przygode było zapoznanie Damiana i Marcina, dwoch kolesi ze Sławy, z ktorymi spedziłam juz poźniej wszystkie ostanie dni.Wiem jedno-było warto pojechać na Sławe...stopem.Wolałam to niz przesiadywanie w Lubiatowskim barze Sabat lub picie z Natalą i Justyną:/Wiem jestem wredna , ale staram sie pisac to co mysle.. a nie udawac żeby wszystko ładnie brzmiało i korygowało...:)!!!Z Lubiatowa wyjechałam juz pare dni temu, ale to sie wytnie że prawie codzinnie tam jestem , jezdzac na stopa z Madzia i szyszką.Dziś spotykam sie z łysym aby obstukac dokładny plan na WOODSTOCK, bo to w końcu już za tydzień!!!!NO i jak zwykle Wypad na Lubiatów z kuzynką...przeciez spie u babci......no to yyy nara nie
Nie bede orginalna.Na wstepie napisze tylko tyle."No i nareszcie WAKACJE".Dzis imprezka u chłopaków z zespołu.Jedzie Feta Madziara, moja kuzynka Kasia , być może Anita oraz Sylwia z Yasma of korss:)We wtorek imprezka 18 u Madzi...damy rade!!!Środa wolna(pakowanie i te sprawy)i Czwartek wyjazd na cały miech do Lubiatowa!!!!Eva z Jeleniej pisała ,że bedzie.Może miski wpadna i znowu bedzie ta sama wypas paczka.Najgorsze jest to ,że cwele molo zamkneli.Ulubiona miejscówka !!!Znajdziemy inną!!!!Fajnie bedzie.